| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Sprzedam - części samochodow - ogłoszenia Antykwariat - numizmatyka Samochody dostawcze i ciężarowe Mercedes - sprzedaż i serwis |
| Transport / blokada budowy A4 |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Tomasz Piotrowski
|
Posted: 13 Maj 1998 08:03:02 : Nigdzie na swiecie nie ma wolnorynkowych, komercyjnych drog prywatnych :- : :Chyba rzeczywiscie jestes Eskimosem. Moje samochody jezdza do Hiszpani co :tydzien i tam wiekszosc autostrad jest prywatna i platana. Podobnie we :Francji. W kwestii czytsto formalnej - zle cytujesz. To _nie_sa_ slowa Eskimosa. Eskimos twierdzil cos wrecz przeciwnego. -- Pozdrowienia Tomek http://www.kki.net.pl/tpiotrow |
| Marcin Hyla
|
Posted: 13 Maj 1998 13:21:29 Chyba rzeczywiscie jestes Eskimosem. Moje samochody jezdza do Hiszpani co
tydzien i tam wiekszosc autostrad jest prywatna i platana. Podobnie we Francji. Nieprawda. We Francji autostrady sa panstwowo/prywatne albo panstwowe i oplaty na nich nie maja zadnego zwiazku z prywanoscia i "wolnorynkowscia" tego przedsiewziecia. W Hiszpanii prywatni operatorzy autostrad dostaja od panstwa roznice miedzy faktycznymi przychodami a poziomem zyskow koniecznych do zwrotu inwestycji. To tak, jakbym sprzedawal jablka i za kazde niesprzedane dostawal od panstwa dotacje. Dulles Highway (zdaje sie ze jakos tak nazywa sie ta autostrada w texasie - moge sie mylic) bankrutuje przynajmniej na wlasny koszt. Zreszta nie byloby jej, gdyby nie inne drogi subwencjonowane przez panstwo w okolicy, ktore zapewniaja dojazd na te autostrade. amen |
| Slawek "M." Duda
|
Posted: 15 Maj 1998 12:01:50 Do "zielonych" grasujących na tej liście: przeczytajcie sobie list - niestety na papierze - od studenta wydziału Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego czyli od osoby, która w przyszłości będzie się zajmowała "Ochroną środowiska" na poważnie a nie amatorsko. Jak to dobrze, że jest jeszcze ktoś kto ma takie poglądy jak ja :-) 1. Studiowanie ochrony srodowiska niczego nie dowodzi. Mysle, ze mam prawo wypowiadac sie na ten temat, bo sam studiuje (IV rok Ochorny Srodowiska na UWr). Znaczna czesc z moich kolezanek i kolegow nie jest zbytnio "ekologiczna" czy "zielona", obojetnie jakie kryterium zastosujemy Sa to "zwykli" studenci, ktorych styl zycia idealnie pasuje do okreslenia "konsumpcyjny" a na studia poszli, bo albo im sie nazwa podobala, albo "bo mialo nie byc matmy" itd. Oczywiscie, wiele jest osob, ktore maja naprawde zielono w glowie i sa cholernie swiadomi. Ale samo studiowanie o niczym nie swiadczy. 2. Powazne traktowanie ochrony srodowiska... HMMM... prawde mowiac tzw. podejscie amatorskie jest zazwyczaj o wiele bardziej skuteczne. Kiedy obecnie mam wyrazic swoja opinie o jakiejs istotnej kwestii najpierw dlugo sie zastanawiam, potem proboje podejscia z roznych dziedzin, potem proboje wykorzystac rozne rodzaje danych, faktow i prawidel, zastanawiam sie nad forma, skutkami blizszymi i dalszymi..... i wreszcie okazuje sie ze juz nie ma po co, bo problem albo zeszedl z wokandy albo jest nieaktualny. Dlatego np. nie odpowiadam na wiekszosc maili na grupie (niektorzy potraktuja to zapewne jako plus) Podejscie "amatorskie", jezeli dobrze rozumiem to wyrazenie, jest o wiele bardziej pobiezne, wiec jezeli nawet nie rozwiazuje wszelkich mozliwych opcji, to jest szybsze i daje mozliwosc podtrzymania dyskusji. 3. RZeczonego artykulu nie czytalem, niestety moze, a moze to i dobrze. Slawek |
| Krzysztof Ciesielski
|
Posted: 15 Maj 1998 13:22:57 2.
Powazne traktowanie ochrony srodowiska... HMMM... prawde mowiac tzw. podejscie amatorskie jest zazwyczaj o wiele bardziej skuteczne. Jeśli chodzi o zrobienie szumu - owszem. Ale nie, jeśli ktoś rzeczywiście chce zrobić coś sensownego. Kiedy obecnie mam wyrazic swoja opinie o jakiejs istotnej
kwestii najpierw dlugo sie zastanawiam, potem proboje podejscia z roznych dziedzin, potem proboje wykorzystac rozne rodzaje danych, faktow i prawidel, zastanawiam sie nad forma, skutkami blizszymi i dalszymi..... i wreszcie okazuje sie ze juz nie ma po co, bo problem albo zeszedl z wokandy albo jest nieaktualny. Jeśli przed podjęciem decyzji musisz wykonać tak wiele czynności, to znaczy, że owa decyzja nie powinna należeć do Ciebie. Ktoś, kto ma pojęcie o problemie, nie musi zaczynać od podstaw żeby stwierdzić, czy coś szkodzi, czy nie. Takicj ludzi powinny kształcić kierunki "ochrona środowiska". Absolwenci winni mieć poważną wiedzę z chemii, fizyki, biologii, medycyny, a nawet socjologii czy psychologii. Tylko czy pięcioletnie studia potrafią przygotować takich ludzi? Pozdrawiam |
| Marcin Hyla
|
Posted: 15 Maj 1998 16:27:43 Mysle ze troche cwiczen plutonom prewencji by sie przydalo - tak dla
zachowania formy. Poza tym ekulodzy nie lubia zimnej wody ... (brrrrr...) Sa na to przygotowani. Za to IMHO prewencja jest calkowicie nieprzygotowana do rozbijania takich protestow. W poniedzialek, 11.05. probowali i wygladalo to troche jak na rysunku Mleczki, gdzie dwoch policjantow biega z palkami usilujac spalowac fruwajace aniolki. Oni wołali policję na pomoc przed szarżującymi drwalami
:)))))))))))))))))))) Drwale straszyli protestujacych wlaczonymi pilami podsuwanymi pod nos, ale ich nie przestraszyli. Protestujacy wzywali policje tylko raz, kiedy kierowca koparki wjechal w tlum wbrew podstawowym zasadom BHP, ktore go obowiazuja - i to na drodze, a nie terenie budowy. A potem, kiedy dwie koparki zostaly wreszcie zatrzymane przez ludzi skaczacych na gasienice, nikt policji nie wzywal. Choc moim zdaniem byly powody do spisania kierowcow, naruszajacych przepisy - np. te ktore mowia, ze koparka w ogole nie moze pracowac, jesli w promieniu 12 metrow znajduje sie ktokolwiek. Oni chcą tam policji tylko i wyłącznie w roli "ochroniarza" przed
budowlańcami. Tam jest ____dwoch policjantow___ na krzyz. Oraz cisza i spokoj - budowa stoi piaty dzien, ptaszki spiewaja, 600 gatunkow motyli mnozy sie do woli a jedno z dwoch ostatnich w Polsce siedlisk lnu austriackiego (Czerwona Ksiega Gatunkow) pozostaje nadal nietkniete. Byli, byli aby "zielonych" chronić przed drwalami. ROTLF.
Czy Tobie sie wydaje, ze ludzie ktorzy skacza na jadaca koparke czy wychodza kilkadziesiat metrow na drzewo, zeby drwal mogl je sciac tylko _razem_ z nimi boja sie drwali? Tam ludzie pojechali na ochotnika. Marcin Hyla PS. Odpowiadajac na post ponizej/obok: Inwestorem jest panstwo polskie, autostrada A4 jest finansowana w 100 proc. ze srodkow panstwowych. Niemiecka firma BUSSE jest tylko kontraktowym wykonawca. I jeszcze jedno - co chcialem od razu wyjasnic: bylem na miejcu, ale osobiscie ani nie wchodzilem na drzewa, ani nie odgrywalem zadnej innej roli wymagajacej odwagi czy determinacji. Natomiast w pelni identyfikuje sie z tymi odwaznymi ludzmi i ich przekonaniami. |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . >> |