| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Sprzedam - części samochodow - ogłoszenia Antykwariat - numizmatyka Samochody dostawcze i ciężarowe Mercedes - sprzedaż i serwis |
| Transport / blokada budowy A4 |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Marcin Hyla
|
Posted: 10 Maj 1998 12:54:25 Otorz
gdyby ziemia (park, rezerwat czy co tam jeszcze) byla prywatna to taka blokada bylaby naruszeniem mej wlasnosci. Ziemia jest tamze publiczna, bo autostrady platne w Polsce buduje sie wylacznie za publiczne pienadze bez zadnego rachunku ekonomicznego - czego dowodem skandale z wycofania sie z koncesji na A1 i problemy z A2. Nigdzie na swiecie nie ma wolnorynkowych, komercyjnych drog prywatnych - a powninny byc chocby ich przyklady, skoro wolny rynek tak szaleje. (a przynajmniej dowodow na ich istnienie nie znalazl Waldek Dworakowski, ktory od trech chyba miesiecy ma takie zadanie domowe na pl.soc.zieloni) Zgodnie z ustawa o ochronie i ksztaltowaniu srodowiska nie wolno budowac obiektow o szkodliwym wplywie na srodowiosaku w rejonach gdzie przyroda wymaga szczegolnej ochrony. W tym wypadku chodzi o rozciety na pol park krajobrazowy i kilka scislych rezerwatow przyrody. W zwiazku z tym odlepiam sie od internetu, wsiadam w pociag i jade sie jutro dac aresztowac i bulic grzywne. Nech pansto ma ten skromny pozytek z oszoloma ze wmacnia skarb panstwa grzywnami :))) marcin hyla a.k.a zielonematoly |
| ZBYCH
|
Posted: 10 Maj 1998 14:26:00 W zwiazku z tym odlepiam sie od internetu, wsiadam w pociag i jade sie
jutro dac aresztowac i bulic grzywne. Nech pansto ma ten skromny pozytek z oszoloma ze wmacnia skarb panstwa grzywnami :))) marcin hyla a.k.a zielonematoly Panie Marcinie Myślę że nie tędy droga.Wasz protest będzie miał tylko wtedy sens gdy da się wzamian za szkody poczynione budową autostrady uzyskać rekompensaty chociażby w innym miejscu na opolszczyżnie.Życzę wytrwałości. Pozdrowienia Zbych |
| Waldemar Sadkowski
|
Posted: 11 Maj 1998 09:36:20 List znajduje się w ostatnim majowym wydaniu Wiedzy i Życie na stronie
72 tytuł "Ekologia - lubiane słowo" Moze zeskanuj i wrzuc na grupe albo na jakas WWW... |
| Kirjentaaja
|
Posted: 11 Maj 1998 15:14:48 Od 30 kwietnia kilkudziesieciu ekologow blokuje budowe autostrady A4 przecinajacej park krajobrazowy Gora sw. Anny i zagrazajacej tamtejszym rezerwatom przyrody. Decyzja wojewody park krajobrazowy zostal bowiem podzielony na dwie czesci - autostrada biegnie zgodnie ze starymi niemieckimi jeszcze planami z lat 30. I bardzo dobrze - nie bedzie skrecania droga przy byle glazie narzutowym. Jak jeszcze zrobia duzy parking "z wygodami" to gora sn. Anki zarobi na siebie i remonty pomnika co 10 lat. Blokada polega na tym, ze kilkanascie osob zamieszkalo na platformach
zbudowanych na drzewach ponad 10 metrow metrow nad ziemia, w ten sposob umiemozliwiajac ich wyciecie pod budowe autostrady. Protestujacy sa dobrze przygotowani do stawiania biernego oporu. Mysle ze troche cwiczen plutonom prewencji by sie przydalo - tak dla zachowania formy. Poza tym ekulodzy nie lubia zimnej wody ... (brrrrr...) Podobne metody znakomicie opoznialy budowe autostrad w Wielkiej
Brytanii, gdzie od kilku lat trwaja masowe protesty przeciwko budowie nowych drog. Demokracja - kazdy ma swoje 5/60 godziny. Ekulodzy protestuja np. co tydzien przez 5 lat, ale droga stoi potem 24h/dobe przez 50 lat... Zgodnie z informacjami, ktore wlasnie otrzymalem z miesca akcji, dzisiaj
spodziewana jest interwencja policji. Juz to widze... Na 17 maja Zieloni zapowiadaja w wielu miastach pikiety przeciwko
polityce transportowej rzadu. Chetnie sie przylacze z np. haslem "Gdzie autostrady Patalas, gdzie autostrady Gdzie autostrady Patalas, gdzie autostrady" (na melodie "Dla kogo puchar, Kulesza...") |
| Lech Haydukiewicz
|
Posted: 11 Maj 1998 18:59:22 Ziemia jest tamze publiczna, bo autostrady platne w Polsce buduje sie
wylacznie za publiczne pienadze bez zadnego rachunku ekonomicznego - czego dowodem skandale z wycofania sie z koncesji na A1 i problemy z A2. Nigdzie na swiecie nie ma wolnorynkowych, komercyjnych drog prywatnych - a powninny byc chocby ich przyklady, skoro wolny rynek tak szaleje. (a przynajmniej dowodow na ich istnienie nie znalazl Waldek Dworakowski, ktory od trech chyba miesiecy ma takie zadanie domowe na pl.soc.zieloni) Zgodnie z ustawa o ochronie i ksztaltowaniu srodowiska nie wolno budowac obiektow o szkodliwym wplywie na srodowiosaku w rejonach gdzie przyroda wymaga szczegolnej ochrony. W tym wypadku chodzi o rozciety na pol park krajobrazowy i kilka scislych rezerwatow przyrody. W zwiazku z tym odlepiam sie od internetu, wsiadam w pociag i jade sie jutro dac aresztowac i bulic grzywne. Nech pansto ma ten skromny pozytek z oszoloma ze wmacnia skarb panstwa grzywnami :))) Drodzy Federacjoniści! To co napisaliście _jest_ zapewne prawda. Niestety... I dlatego trzeba taką pokraczną rzeczywistość zmienić! Na świecie jest maluczko prywatnych dróg głównych (o znaczeniu lokalnym jest w USA dość sporo!), choć w niektórych państwach jest to pokaźny procent (NZ, Sing., COL.). 150 czy 100 lub nawet 70 lat temu było w USA znacznie więcej dróg prywatnych i dlatego właśnie (jak wykazują analizy geografów - specjalistów od transportu i komunikacji oraz ekonomistów) ówczesna sieć dróg była o wiele ekonomiczniejsza (oczywiście relatywnie do ówczesnych kierunków i intensywności przepływów) czyli tańsza, czyli krócej się jechało, czyli mniej zanieczyszczało itd. Odkąd coraz mniej liberalne rządy amerykańskie zaczęły pchać łapska i w tę dziedzinę to okazało się, że sieć głównych autosrad bardziej odpowiada zapotrzebowaniu armii niż ludności. To w kwestii bogatego kraju, o długich tradycjach _l i b e r a l n y c h_! Co dzieje się np. w postkomunie, gdzie właśnie wszystko było własnością społeczną (co Państwo raczycie postulować w kwestii przynajmniej zasobów naturalnych) nie trzeba cytować. Właśnie wróciłem z 9-dniowego pobytu na Ukrainie. Średnio 50% ubytków asfaltu na szosach rangi międzynarodowej! W miastach jeszcze gorzej. Jedzie się tam 30-40 km/h i pali 2 x tyle benzyny co w normalnych warunkach. Autostrady w Polsce ( a zapewne i w wielu innych krajach począwszy od III Niemieckiej Rzeszy) są budowane bez rachunku sensownego właśnie dlatego, że nie robią tego prywatni inwestorzy. Ponieważ jest to za pieniądze nasze inwestycja (nie tak do końca, bo troszkę płacą firmy zachodnie) to różni ludzie czują się w prawie wypowiadać swoje sądy o kwestiach z budową związanych - w tym i ekologicznych na przykład (ja to rozumiem!). Tylko wtedy robi się chaos. Znacznie taniej, sprawniej i bez zbędnych emocji jest gdy prywatny inwestor buduje sobie prywatną autostradę na terenach prywatnych ludzi (tak, tak - parki narodowe miałyby się generalnie lepiej gdyby były w prywatnych rękach!). I wtedy gadanie ludzi straciłoby rację bytu, bo to sprawa właściciela jak rozporządza swymi własnościami. (Jak zbuduje 24-pasmówkę najwyższej klasy i do tego jeszcze z zajazdami z Psiej Wólki do Krowiej Poręby to zbankrutuje. Dlatego tego nie uczyni, tylko będzie dbał o swe lepiej niż urzędnik o państwowe czyli społeczne czyli niczyje i jego inwestycje będą bardziej racjonalne.) Ustawa o Ochronie i Kształtgowaniu Środowiska jest w takim razie bezsensowna, bo wszystko można podciągnąć pod działalność niszczącą środowisko naturalne. Rozumiecie Państwo. Jeśli Ustawa o Urządzeniach Czyszczących i Obrocie Nimi stanowi np: "Zakazuje się pod karą ugotowania w oleju posiadania elektrycznych froterek jakiegokolwiek rodzaju" - to wszystko jest jasne. Mogę mieć wszystkie inne urządzenia np: szmatę do podłogi czy froterkę o napędzie jądrowym. Ale jeśli rzeczona ustawa brzmiałaby: "Zakazuje się pod karą ugotowania w oleju posiadania urządzeń czyszczących" to zaraz pojawia się milion niejasności. Czy szmata to "urządzenie", czy główną funkcją szczotki jest czyszczenie czy może masaż itp. Niestety Ustawa na którą się - Drodzy Państwo - powołujecie, w świetle Waszych cytatów należy do tej drugiej kategorii. Mam nadzieję, że kara będzie dość wysoka i w końcu nie będzie Państwa stać na jej płacenie! Przesyłam pozdrowienia i ukłony! Lech Haydukiewicz |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . >> |