| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Sprzedam - części samochodow - ogłoszenia Antykwariat - numizmatyka Samochody dostawcze i ciężarowe Mercedes - sprzedaż i serwis |
| Transport / Szczekaczki w tramwajach |
| Autor | Wiadomość |
| Michal Sawicki
|
Posted: 4 Kwi 2000 13:15:06 Pojawily sie nowe niskopodlogowe tramwaje. Mozna by sie spodziewac, ze wzrosnie komfort podrozy, a tu - ktos wymyslil bajerek, ktos inny go zaakceptowal i dzieki temu nowe tramwaje maja najwyzszy bodaj poziom halasu wewnatrz ze wszystkich srodkow transportu publicznego. Zrodlem halasu sa glosniki bimbajace i wrzeszczace nazwy przystankow, jakby tradycyjne tablice i naklejki na przystankach nie wystarczaly. Efekt jest taki, ze jesli za tym nowym cichutkim tramwajem jedzie stary wyjacy, to przesiadam sie w niego w trosce o uszy. Wiem, ze np. w innych miastach takie bajerki sa od dawna stosowane, ale nie sa tak glosne jak w wawie. Co by tu jeszcze spieprzyc.... :-/ M. |
| Radek Teklak
|
Posted: 5 Kwi 2000 15:08:55 dyskusyjnych Pojawily sie nowe niskopodlogowe tramwaje. Mozna by sie spodziewac, ze
wzrosnie komfort podrozy, a tu - ktos wymyslil bajerek, ktos inny go zaakceptowal i dzieki temu nowe tramwaje maja najwyzszy bodaj poziom halasu wewnatrz ze wszystkich srodkow transportu publicznego. Fakt Zrodlem halasu sa glosniki bimbajace i wrzeszczace nazwy przystankow,
jakby tradycyjne tablice i naklejki na przystankach nie wystarczaly. MSZ przydatne dla osób np. niewidomych lub niedoslyszacych. Chociaz faktem pozostaje iz poziom decybeli przekracza moja tolerancje. Efekt jest taki, ze jesli za tym nowym cichutkim tramwajem jedzie stary
wyjacy, to przesiadam sie w niego w trosce o uszy. Analogicznie ja. Wiem, ze np. w innych miastach takie bajerki sa od dawna stosowane, ale
nie sa tak glosne jak w wawie. Tego nie wiem. Co by tu jeszcze spieprzyc.... :-/
No jak to co? A zwróciles uwage jakim kosztem odbylo sie zrobienie niskiej podlogi i wejscia na poziomie przystanka. Przeciez w tych pokopanych tramwajach sa najbardziej strome schody, jakie zdarzylo mi sie widziec w srodkach komunikacji. Schody sa oczywiscie wewnatrz, i jezeli ktos chce odsunac sie od wyjscia, czeka go rokendrolowa wspinaczka, bo przeciez nie dosc, ze tramwaj jedzie to jeszcze jest stromo. Wot ktos pomyslal. Dolaczam sie do pietnowania, bo widzialem juz kilka osób, które zanotowaly tzw. wykladke na inkryminowanych schodach. Radek MWZ Peace III PS. Przy okazji chcialbym wylac kubel pomyj na leb kierowcy autobusu nocnego, który nie zatrzymal mi sie w nocy z piatku na sobote na przystanku niemal w centrum stolycy. Dogonilem go taksa i na petli zadalem mu kilka pytan: stwierdzil, ze jak ktos stoi o 3 w nocy na przystanku, to wcale nie oznacza ze chce jechac, bo przystanki sa na zadanie i trzeba machac. Tylko jak on mial mnie, kurwa zauwazyc machajacego, jak przemknal obok tego przystanka najbidniej 60 km/h. No to mu nawtykalem przez okienko jobów, powiedzialem mu co sadze o prowadzeniu sie jego rodziców i poszedlem sobie na hamburgera do budki calodobowej. Co za buc z goscia. -- Szukasz pracy ? Znasz rynek IT (Internet) ? - http://webcorp.pl/praca/ |
| Grzegorz W. Fedorynski
|
Posted: 6 Kwi 2000 21:31:39 Pojawily sie nowe niskopodlogowe tramwaje. Mozna by sie spodziewac, ze
wzrosnie komfort podrozy, a tu - ktos wymyslil bajerek, ktos inny go zaakceptowal i dzieki temu nowe tramwaje maja najwyzszy bodaj poziom halasu wewnatrz ze wszystkich srodkow transportu publicznego. Przykro mi to mówić, ale jeżeli poziom dźwięku gadaczki w tramwaju jest dla Ciebie za wysoki, to powinieneś chyba leczyś uszy. Specjalnie dzisiaj zwróciłem na to uwagę - na pewno jest ciszej, niż w metrze. Zrodlem halasu sa glosniki bimbajace i wrzeszczace nazwy przystankow,
jakby tradycyjne tablice i naklejki na przystankach nie wystarczaly. No właśnie nie wystarczają. A, że system z nowych wagonów idealny nie jest, to inna sprawa. Efekt jest taki, ze jesli za tym nowym cichutkim tramwajem jedzie stary
wyjacy, to przesiadam sie w niego w trosce o uszy. Przykry dźwięk, to w niskopodłogowcach wydaje podłoga w okolicach przegubu. I to owszem JEST spieprzone. Ale nie zapowiadanie. Pozdrawiam, Alojzy |
| Robert Durlik
|
Posted: 6 Kwi 2000 21:45:41 Wiem, ze np. w innych miastach takie bajerki sa od dawna stosowane, ale nie sa tak glosne jak w wawie. Zauwaz, ze one sie wydaja glosne tylko przy malym zapelnieniu. Natomiast w tloku w ogóle ich nie slychac - zwlaszcza na koncu pojazdu. -- Pozdrawiam, Robert Durlik (aus Warschau natürlich) |
| Robert Durlik
|
Posted: 6 Kwi 2000 22:15:30 Pojawily sie nowe niskopodlogowe tramwaje. Mozna by sie spodziewac, ze wzrosnie komfort podrozy, a tu - ktos wymyslil bajerek, ktos inny go zaakceptowal i dzieki temu nowe tramwaje maja najwyzszy bodaj poziom halasu wewnatrz ze wszystkich srodkow transportu publicznego. Przykro mi to mówić, ale jeżeli poziom dźwięku gadaczki w tramwaju jest dla Ciebie za wysoki, to powinieneś chyba leczyś uszy. Specjalnie dzisiaj zwróciłem na to uwagę - na pewno jest ciszej, niż w metrze.
Uhm, najlepsze jest to biiip-biiip-biiip w metrze. W niektórych wagonach (to jest chyba regulowane) to jest dopiero hałas. Pomijając huk związany z jazdą. -- Pozdrawiam, Robert Durlik (aus Warschau natürlich) |