| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Sprzedam - części samochodow - ogłoszenia Antykwariat - numizmatyka Samochody dostawcze i ciężarowe Mercedes - sprzedaż i serwis |
| Transport / Jechałem Solarisem |
| Autor | Wiadomość |
| Grzegorz W. Fedorynski
|
Posted: 3 Kwi 2000 14:04:58 3 Solarisy Urbino 15, jakie dostarczył Neoplan w ramach ostatniego zamówienia często kręcą się po Bemowie. W końcu wczoraj wieczorem wsiadłem do jedego (linia 112), żeby sprawdzić, jak wygląda od środka. Dostrzegam niestety głównie wady: 1. Poręcze za wysoko, bez zwisających rączek - dla mnie (175 cm wzrostu) na granicy wygody, a przecież chodzą niżsi ode mnie po świecie. 2. Niska podłoga jest na całej długości - ale bardzo wąsko. Do wszystkich foteli prowadzi BARDZO wysoki schodek - większy niż w normalnopodłogowym autobusie/tramwaju przy drzwiach. 3. Nie ma opisywanych tu przez kogoś podpórek dla stojących w części rzeźnia - zwyczajna poręcz wbijajaca się w nerki wzdłuż okna. 4. Włączony kierunkowskaz bardzo głośno piszczy - rozumiem, że to po to, żeby kierowca nie zapomniał, że go włączył, ale to już przegięcie. 5. Brak zapowiadania przystanków/wyświetlania czegokolwiek w wozie. Rozumiem, że to raczej wina zamawiającego, a nie producenta, ale w tramwajach jest. Nieliczne zalety to: 1. Ładnie rozwiązany sufit, choć mogłoby być ciut jaśniej. 2. Wygodne siedziena (jak już uda się na nie wdrapać). 3. Kasownik przy drzwiach (nie wiem, może tak jest zawsze w autobusach, rzadko nimi jeżdżę, w tramwajach w Warszawie są tylko na przeciwległej ściance, co w dużym tłoku nie zdaje egzaminu). Waletozadą jest są zaś dwa przyciski przy drzwiach: "STOP" oraz "DRZWI" - kto co lubi, i tak nie używane... Ogólnie wnętrzne mniej "szpitalne" niż w 116Na/1, ale nie wiem, co wygląda nowocześniej/ładniej. Ja i tak wolę tramwaj. Większość moich pozytywnych odczuć dotyczyła tego, że autobus był schludny, niezniszczony i umyty, a do tego nie potrzeba być Solarisem. Pozdrawiam, Alojzy |
| Robert Durlik
|
Posted: 4 Kwi 2000 21:56:02 pisze... 3. Kasownik przy drzwiach (nie wiem, może tak jest zawsze w autobusach, rzadko nimi jeżdżę, w tramwajach w Warszawie są tylko na przeciwległej ściance, co w dużym tłoku nie zdaje egzaminu). Normą jest kasownik przy drzwiach. Zwłaszcza w Ikarusach. Mnie się zarówno Neoplany jak i Solarisy nie podobają. Mówi się trudno. Główny zarzut to fatalna wentylacja i ciasnota. -- Pozdrawiam, Robert Durlik, (aus Warschau natürlich) |
| Krzysiek
|
Posted: 5 Kwi 2000 09:51:51 No to przejedz sie Scania, podejrzewam ze wrazenia podobne, scisk, szczegolnie na tylach pojazdu nie mowiac o zaduchu jaki panuje wewnatrz. Dramat! A wydawaloby sie ze powinien byc odlotowy pod kazdym wzgledem. pdr Krzysiek Utracki - Krakow ************************ -----Wiadomość orginalna----- Data: 5 kwietnia 2000 01:06 Temat: Re: Jechałem Solarisem pisze... 3. Kasownik przy drzwiach (nie wiem, może tak jest zawsze w autobusach, rzadko nimi jeżdżę, w tramwajach w Warszawie są tylko na przeciwległej ściance, co w dużym tłoku nie zdaje egzaminu). Normą jest kasownik przy drzwiach. Zwłaszcza w Ikarusach. Mnie się zarówno Neoplany jak i Solarisy nie podobają. Mówi się trudno. Główny zarzut to fatalna wentylacja i ciasnota. -- Pozdrawiam, Robert Durlik, (aus Warschau natürlich) |
| Robert Durlik
|
Posted: 6 Kwi 2000 21:40:23 No to przejedz sie Scania, podejrzewam ze wrazenia podobne, scisk,
szczegolnie na tylach pojazdu nie mowiac o zaduchu jaki panuje wewnatrz. Dramat! A wydawaloby sie ze powinien byc odlotowy pod kazdym wzgledem. Ja tam nie jestem jakimś chuchrem czy słabeuszem, ale w Neoplanie (na 503 w szczycie popołudniowym) zdarzyło mi się lekko zjechać do bazy. Znaczy się kumpel mnie wyciągnął i na przystanku docucił :-) -- Pozdrawiam, Robert Durlik (aus Warschau natürlich) |