transport
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Tanie i nowoczesne stacje transformatowe Elektrobud Wschowa
Tani sklep internetowy - podłogi drewniane i deski lakierowane.

Kubelek zimnej wody :-) (o zaletach bruku)

Transport / / Kubelek zimnej wody :-) (o zaletach bruku)
<< 1 ... 9 . 10 . 11 . 12 . >>
Autor Wiadomość
Darek W.

Posted: 20 Cze 2002 13:14:25





[...]

skrzyżowań. Mniej więcej (więc nie czepiaj się szczegółów) polega to na
tym.


Łatwo powiedzieć "nie czepiaj się szczegółów". Pominąłeś ich w poniższym
wykładzie tak dużo, że przestają być szczegółami.

Przepustowość jest proporcjonalna do liczby pasów i udziału zielonego.
Jesli

chcesz na skrzyżowaniu mieć przepustowosć równą tej na kawałku prostej
ulicy, np. Powstańców, musisz zwiększyć liczbę pasów. Jezeli zielone masz
przez 50%, to w rejonie skrzyżowania trzeba dwa pasy poszerzyć do
czterech.


Po kolei. Najpierw definicja: przepustowość to ilość pojazdów jaka
przejeżdża przez daną ulicę w jednostce czasu. Wniosek: przepustowość zależy
od ilości pasów ruchu i średniej prędkości pojazdów. Nie są to jednak
wielkości niezależne. Ilość pasów ruchu (a zwłaszcza pojawienie się
pierwszego dodatkowego pasa) powoduje zwiększenie średniej prędkości, bo
eliminuje wpływ pojedynczego pojazdu zawalidrogi, który na jednopasmowej
ulicy z reguły wymusza zmniejszenie prędkości wszystkich pojazdów. Z kolei
wpływ prędkości nie jest liniowy, bo zwiększając prędkość kierowcy
równocześnie zwiększają odległości między pojazdami.
Teraz skrzyżowania. Ich przepustowość również zależy od tego samego co ulic,
a więc średniej prędkości i ilości pasów ruchu. Na średnią prędkość wpływa
mają pojazdy skręcające, bo muszą one zmniejszyć prędkość, a często też stać
i przepuszczać pieszych lub pojazdy z naprzeciwka. Dlatego dla nich powinny
być budowane wydzielone pasy, aby nie wpływały ujemnie na prędkość innych
pojazdów. Drugim bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na prędkość jest
synchronizacja świateł. Jeśli mamy zieloną falę to przepustowość
skrzyżowania mającego dwa pasy ruchu na wprost i wydzielone pasy lewo - i
prawoskrętu jest taka sama jak dwupasmowej ulicy. Jeśli światła nie są
zsynchronizowane to średnia prędkość gwałtownie spada, bo trzeba wliczyć
czas postoju i prędkość podczas rozpędzania samochodów. Wtedy może się
okazać, że nawet poszerzenie do 4 pasów na wprost jest niewystarczające. Tu
widać jak ważna jest synchronizacja świateł, daje ona efekt zbliżony do
wybudowania skrzyżowania bezkolizyjnego i to praktycznie beznakładowo.
Trzecia sprawa to nie można rozpatrywać przepustowości konkretnego
skrzyżowania czy ulicy w oderwaniu od całości układu komunikacyjnego.
Przepustowość trzeba projektować dla całych ciągów komunikacyjnych z
uwzględnieniem generacji ruchu na poszczególnych odcinkach (dodatniej lub
ujemnej) i skrzyżowaniach i to w każdym kierunku. Jeśli jedno skrzyżowanie
zaprojektujemy na przepustowość 1000 pojazdów na godzinę a na drogę do niego
prowadzącą wpuścimy strumień 2000 pojazdów na godzinę to nietrudno się
domyślić co się będzie działo - zrobi się korek sięgający następnego
skrzyżowania (i dalej) i dodatkowo mogący je zablokować jeśli kierowcy będą
wjeżdżali na skrzyżowanie nie mogac z niego zjechać. Najlepszym przykładem
jest ul.Piłsudskiego na odcinku od pl.Legionów w stronę pl.Orląt Lwowskich.

Więc aby skrzyżowanie nie było wąskim gardłem musiałbyś mieć po sześć (4
na

wprost i w prawo i 2 w lewo) pasów na każnym wlocie. A ile masz? Połowę
tego. Wiec zamknij po jednej nitce na Powstańców i Hallera i przestaniesz
mieć korki. Przeniosa się gdzieś indziej. QED.

Fajna metoda, prosta i skuteczna. ;-)) Oczywiście tylko w tym jednym
miejscu, bo natychmiast pogarszy się gdzie indziej. Wtedy będziesz mógł tam
też ją zastosować. Ciekawe jaki wynik osiągniemy na końcu?


Jesli masz swoja interpretacje to sie jej nie wstydź. Chetnie poznamy
genialne rozwiazania.

Moje genialne rozwiązania są zawarte w przedstawionym wyżej najkrótszym

podręczniku inżynierii ruchu.

--
Pozdrawiam
Darek





Paweł Więcek

Posted: 20 Cze 2002 13:19:53



To ja już zupełnie nie wiem o co Ci chodzi. Obwodnica ta ma zapewnić
połączenia międzydzielnicowe to chyba musi przebiegać między dzielnicami, a
one są tam gdzie są.

Zgadza się (choć niektórzy mieszkańcy tych właśnie dzielnic tego nie
rozumieją).
Ja tylko wcale nie uważam, że ona potrzebuje mieć po 4 pasy w każdą
stronę i estakady na każdym skrzyżowaniu.

Paweł




Paweł Więcek

Posted: 20 Cze 2002 13:24:48



Ch?tnie bym je doda?, tylko, ze ich nie ma. Male rondo przez Szcz?sliw? i

One się "rodzą w bólach" (straszliwych).

Paweł




MC

Posted: 20 Cze 2002 13:53:55




na przyklad jaki podales to wybrales chyba najgorszy z mozliwych.
Inwestycja

w komunikacji zbiorowej to budowa nowej linii wraz z infrastruktura,
wymiana

taboru, itd. To co ty opisujesz (skracanie linii) to drobniutka pierdola,

Jest całkiem inaczej. Ta, jak piszesz drobniutka, pierdoła ma związek z duzą
częścią budzetu średniej firmy zajmującej się publicznym transporetm.
Porównaj te sumy z wydatkami na inwestycje. Są wielokrotnie mniejsze.

dla ktorej nikt nie budowlaby nowych petli. A nawet jesli komus urodzilby
sie w glowie taki pomysl, to wierz mi, ze co innego wybudowac petle przy
istniejacym torowisku, a co innego budowac kilku-kilkunasto kilometrowa
linie od zera. Ja mowie o _powaznych_ inwestycjach, a nie budowie

A ja piszą jak na nie zdobyć kasę. A poniżej jest o tym dlaczego się tego
nie robii.

Przy transporcie indywidualnym kosztów eksploatacji nie ponosi żadna
instytucja publiczna. A nawej jezeli, to w bardzo małym stopniu. Inaczej
jest z transportem publicznym. Stąd inne są perspektywy inwestycyjne w
obu

wymienionych rodzajach.

A drogi i obiekty inzynieryjne remontuja sie same?????? Ja nie mowie o
kosztach eksploatacji samochodow (bo co mnie one obchodza) tylko o
kosztach

eksploatacji i utrzymania drog po ktorych te samochody jezdza.

Eksploatacja to nie tylko remonty. Przede wszystkim energia i płace.


Bzdury wasc opowiadasz. Wyjdz na skrzyzowanie Karkonoskiej z A4 na granicy
Wroclawia, stan na wiadukcie i popatrz w dol. To co nie skreca na
Karkonoska

w kierunku centrum i odwrotnie, to jest tranzyt (upraszczam, bo nie
przyjmuje w tym momencie kierunku Zgorzelec - Warszawa dla tranzytu).

To według ciebie dużo? Jeden samochód co kilka sekund? Porównaj to z
przepustowością jednego pasa ruchu. Jest wielokrotnie większa!

teraz wyobraz sobie to wszystko (oczywiscie jadace 3-4 razy wolniej, a
wiec

3-4 razy dluzej, a wiec optycznie 3-4 razy wiecej) na Kazimierza
Wielkiego.

Rozumiesz o czym mowie???

Optycznie 3-4 razy wiecej? To jest czucie a nie "szkiełko i oko". Sorry, ale
liczby mówią inaczej.

Moje stanowisko w tym watku jest takie: chodzi mi o centra miast wolne
od
nadmiernego ruchu samochodowego. Srodki potrzebne do uzyskania tego
efektu
sa dwa: wyrzucenie z centrum tranzytu i przekonanie mieszkancow do
korzystania z komunikacji miejskiej w podrozach wewnatrzmiejskich.

Jasne, tylko powszechnie budowane obwodnice zbyt daleko od miasta są
bardzo
drogim sposobem na wyjęcie drobnych procentów ruchu z jego centum. Gra
niewarta świeczki.

Przeczytaj jeszcez raz to co napisalem powyzej. Ze szczegolnym
uwzglednieniem fragmentu "przekonanie mieszkancow do korzystania z
komunikacji miejskiej w podrozach wewnatrzmiejskich". Poza tym (jak
zapewne

juz zauwazyles) mam duze watpliwosci co do tych drobnych procentow.

Twoje watpliwości wynikają z tego co ci się zdaje a nie z faktów.

Przekonanie do korzystania z pubtransportu o którym piszesz uzyskasz tylko
dzieki stworzeniu transportu w formie bardziej przyjaznej dla użytkownika.
Nie oznacza to tolerowania marnotrawstwa związanego z niedopasowaniem podaży
do popytu. Ekonomiście nie muszę tego tłumaczyć. Ani tego, ze przyjazność
nie polega na doprowadzeniu osobnej linii do każdej bramy. Muszą byc jakieś
granice.

Oczywiscie nie zniweluje to ruchu samochodowego do zera, ale na pewno
wydatnie poprawi sytacje w porownaniu z tym co mamy obecnie zarowno we
Wroclawiu jak i w gornoslaskich miastach.

Obawiam sie, ze nie bardzo.

No i jak cie przekonac? A ja sie obawiam ze bardzo...

Liczbami. A nie mitami.

Zeby miec czystsze miasto? ;-)

Niepamiętam, żeby ktoś wysuwał taki argument.

No i co z tego ze nikt nie wysuwal? Pomyslze troche, przeciez nie chodzi
nam

o centrum wolne od samochodow tylko dlatego ze nie lubimy samochodow w
centrum...

Chciałem Ci zrobić przyjemność. Przecież wskazanie na chwalebne
pierwszeństwo nie jest odrzuceniem argumentu. Powiedziałbym, że wręcz
przeciwnie.






Paweł Więcek

Posted: 20 Cze 2002 13:38:31



tego. Wiec zamknij po jednej nitce na Powstańców i Hallera i przestaniesz
mieć korki. Przeniosa się gdzieś indziej. QED.
Fajna metoda, prosta i skuteczna. ;-)) Oczywiście tylko w tym jednym

miejscu, bo natychmiast pogarszy się gdzie indziej. Wtedy będziesz mógł tam
też ją zastosować. Ciekawe jaki wynik osiągniemy na końcu?

Jak to jaki? Taki, że samochodem się nie będzie dało jechać i kto tylko
będzie w stanie, ten przesiądzie się na tramwaj [1].

Paweł

[1] to oczywiście oznaczałoby konieczność poczynienia pewnych
inwestycji...




<< 1 ... 9 . 10 . 11 . 12 . >>
 



Czas ładowania strony (sek.): 0.347 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne