| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Tanie i nowoczesne stacje transformatowe Elektrobud Wschowa Tani sklep internetowy - podłogi drewniane i deski lakierowane. |
| Transport / / 995 |
| . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Che Guevara
|
Posted: 6 Cze 2002 11:21:06 Witam! Dzisiejsza podróż porannym A/4 (N4016-1326, 7:28 z os. Rusa) odbiegła od typowego schematu. Autobus, jak zwykle, przyjechał spóźniony o cztery minuty. Na przystanku Pisańicka wsiadł (wlazł) mocno pijany pasażer (o 7:35!!!) i zaczął coś tam bełkotać, najpierw w powietrze, stopniowo zaśzaczął szarpać pasażerów, ubliżać im, itp. Oczywiście, nie wziąłem gazu... Każdy, kto nie był zaczepiany, gapił się w szybę, no wiecie, jak to zwykle bywa w takich sytuacjach. Tył autobusu, gdzie siedział pijak, stopniowo sie wyludniał, koleś darł mordę coraz głośniej. W końcu, mając tego dość, zadzwoniłem z komórki do Nadzoru Ruchu i poprosiłem o przyjazd radiowozu ich albo policji (chociaż zapewne policja nie potrafiłaby zlokalizować odpowiedniego autobusu). Uczyniłem to na Zamenhofa, podałem namiary busa, zgłoszenie zostało przyjete. Nawiasem mówiąc, dyspozytor był zdziwiony precyzją podanych danych, nr boczny, brygada, hehehe... Po chwili, za rondem Rataje, Nadzór Ruchu zadzwonił do mnie, czy sprawa jest jeszcze aktualna i że wysłali już radiowóz, który bedzie czekał na Wrocławskiej. W międzyczasie kierowca próbował wysadzić tego menela, ale mu się to nie udało w ciasnej rzeźni przy III drzwiach. Ja miałem wysiadać przy szpitalu na Długiej, ale postanowiłem pojechać dalej do Wrocławskiej, żeby zobaczyć interwencję. Na rzeczonym przystanku stał plonez NR, wsiadło dwóch pracowników NR, szybko i sprawnie, wespół z kierowcą, wysadzili menela z autobusu, który nie był w stanie samodzielnie przezwyciężyć siły grawitacji. Ja również opuściłem 1326 i zadzwoniłem na 995, ażeby podziękować za szybką i skuteczną interwencję. Dyspozytor z 995 powiedział mi, że koleś chyba nawet nie był pijany, a raczej naćpany, niemniej agresywny. Spóźniony busik odstał jeszcze chwilkę na światłach awaryjnych, aja polazłem w swoją drogę, tj. do szpitala. Jeszcze raz wielkie dzięki dla pracowników Nadzoru Ruchu MPK Poznań. Pozdrawiam Tomek |
| Marcin Rutkowski
|
Posted: 6 Cze 2002 17:52:57 Witam!
Dzisiejsza podróż porannym A/4 (N4016-1326, 7:28 z os. Rusa) odbiegła od typowego schematu. Autobus, jak zwykle, przyjechał spóźniony o cztery minuty. Na przystanku Pisańicka wsiadł (wlazł) mocno pijany pasażer (o 7:35!!!) i zaczął coś tam bełkotać, najpierw w powietrze, stopniowo zaśzaczął szarpać pasażerów, ubliżać im, itp. Oczywiście, nie wziąłem gazu... Każdy, kto nie był zaczepiany, gapił się w szybę, no wiecie, jak to zwykle bywa w takich sytuacjach. Tył autobusu, gdzie siedział pijak,
stopniowo sie wyludniał, koleś darł mordę coraz głośniej. W końcu, mając tego dość, zadzwoniłem z komórki do Nadzoru Ruchu i poprosiłem o przyjazd radiowozu ich albo policji (chociaż zapewne policja nie potrafiłaby zlokalizować odpowiedniego autobusu). Uczyniłem to na Zamenhofa, podałem namiary busa, zgłoszenie zostało przyjete. Nawiasem mówiąc, dyspozytor był zdziwiony precyzją podanych danych, nr boczny, brygada, hehehe... Po chwili, za rondem Rataje, Nadzór Ruchu zadzwonił do mnie, czy sprawa jest jeszcze
aktualna i że wysłali już radiowóz, który bedzie czekał na Wrocławskiej. W międzyczasie kierowca próbował wysadzić tego menela, ale mu się to nie udało w ciasnej rzeźni przy III drzwiach. Ja miałem wysiadać przy szpitalu na
Długiej, ale postanowiłem pojechać dalej do Wrocławskiej, żeby zobaczyć interwencję. Na rzeczonym przystanku stał plonez NR, wsiadło dwóch pracowników NR, szybko i sprawnie, wespół z kierowcą, wysadzili menela z autobusu, który nie był w stanie samodzielnie przezwyciężyć siły grawitacji. Ja również opuściłem 1326 i zadzwoniłem na 995, ażeby podziękować za
szybką i skuteczną interwencję. Dyspozytor z 995 powiedział mi, że koleś chyba
nawet nie był pijany, a raczej naćpany, niemniej agresywny. Spóźniony busik odstał jeszcze chwilkę na światłach awaryjnych, aja polazłem w swoją
drogę, tj. do szpitala. Jeszcze raz wielkie dzięki dla pracowników Nadzoru Ruchu
MPK Poznań. Pozdrawiam Tomek Ja też Ci dziękuję Tomek za Twoje poczucie wrażliwości i że nie byłeś obojętny na tę sytuację. Marcin |
| Che Guevara
|
Posted: 6 Cze 2002 18:07:57 Cześć! Ja też Ci dziękuję Tomek za Twoje poczucie wrażliwości i że nie byłeś
obojętny na tę sytuację. Tu nie chodzi o poczucie wrażliwości. Napisałem przecież, że, niestety, wyjątkowo nie zabrałem ze sobą gazu obezwładniającego, z którego zrobiłbym z radością użytek po wyprowadzeniu menela z busa. Bez asekuracji gazem było to awykonalne, bo jestem zbyt kurduplowaty. Pozdrawiam Tomek |
| Marcin Rutkowski
|
Posted: 6 Cze 2002 18:08:10 Cześć!
Ja też Ci dziękuję Tomek za Twoje poczucie wrażliwości i że nie byłeś obojętny na tę sytuację. Tu nie chodzi o poczucie wrażliwości. Napisałem przecież, że, niestety, wyjątkowo nie zabrałem ze sobą gazu obezwładniającego, z którego zrobiłbym z radością użytek po wyprowadzeniu menela z busa. Bez asekuracji gazem było
to awykonalne, bo jestem zbyt kurduplowaty.
Pozdrawiam Tomek Dobra. to dziękuję za należytą postawę i za dbanie o pojazdy MPK i pasażerów. Myślę, żę takie zachowanie powinno stać się normą. Marcin |
| Andrzej Soczówka
|
Posted: 6 Cze 2002 18:24:58 On Thu, 6 Jun 2002 20:07:57 +0200, "Che Guevara" Tu nie chodzi o poczucie wrażliwości. Napisałem przecież, że, niestety,
wyjątkowo nie zabrałem ze sobą gazu obezwładniającego, z którego zrobiłbym z radością użytek po wyprowadzeniu menela z busa. Bez asekuracji gazem było to awykonalne, bo jestem zbyt kurduplowaty. Co rozumiesz pod pojęciem kurduplowaty? Jaki wzrost? Ja mam 1,65 m wzrostu i nie uważam się za kurdupla, tylko za osobę niskiego wzrostu (lekko poniżej średniej). |
| . 1 . 2 . 3 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.365 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne |