| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Sprzedam - części samochodow - ogłoszenia Antykwariat - numizmatyka Samochody dostawcze i ciężarowe Mercedes - sprzedaż i serwis |
| Transport / Śmierć na torach |
| << 1 ... 9 . 10 . 11 . 12 . 13 . 14 . 15 . 16 . 17 . 18 . 19 ... 34 . 35 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Kajetan Szmuciński
|
Posted: 8 Maj 2002 18:30:35 Nieodpowiedzialność za umieszczane przez siebie treści nadaje prokurator na podstawie żółtych papierów, do posiadaczy których się nie zaliczam. Czyżby jakieś aluzje do mego podpisu?
Jesli nawet, to wlasnie najwyrazniej sam je sobie sformulowales. Czyżbyś próbował mi udowadniać niepoczytalność, bo na to wygląda? -- ----------------------- Autor nie ponosi odpowiedzialności za umieszczone przez siebie treści. |
| Kajetan Szmuciński
|
Posted: 8 Maj 2002 18:44:36 Nie masz pojęcia, podobnie jak 99% ludzi, czym się
różni błąd lekarski od niepowodzenia terapeutycznego, czy powikłań nozologicznych lub jatrogennych, jeżeli rozumiesz te słowa. Najpierw uzupełnij swoją podstawową wiedzę, tak w zakresie ortografii, jak i medycyny, a jak już tę wiedzę posiądziesz, to możemy podyskutować. Che Guevara a jednak mam pojecie mam lekarzy wsrod przyjaciol i w rodzinie potrafia szczerze rozmawiac o brudach i niedoskonalosciach etyczno-kompetencyjnych swojego srodowiska I jeszcze mówią o chorobach swoich pacjentów? sa zawody o niskiej odpowiedzialnosci w kwestiach bezpieczenstwa i
zaleznosci zdrowia i zycia innych ludzi od danego stanowiska pracy (np. zawijacz cukierkow w papierki lub podawacz (ekspedient) rybek z akwarium w sklepie zoologicznym) Wątpię. Taki zawijacz musi mieć odpowiednie papiery zdrowotne. ale lekarze zaliczaja sie do profesjii o podwyzszonej odpowiedzialnosci
zawodowej i o (slusznie, stosownie do wartosci tego z czym maja do czynienia i co od nich zalezy - zdrowie i zycie ludzkie) zaostrzonych kryteriach
kompetencyjno-etycznych, a przynajmniej powinno tak byc (tyle ze istnieje takie cos jak Izby Lekarskie - organizacje falszywie pojetej solidarnosci srodowiskowej i krycia przewinien zawodowych) Od razu uniewinniają. Proponuję Tobie byś poszedł do Izby Lekarskiej i był jedynym sprawiedliwym i podonosił na swoich znajomych lekarzy i tych których masz w rodzinie, jak mówią o patologiach w swoim środowiskui. Przecież jak sam mówisz nie można kryć lekarzy. u nas niestety w ogromnej (zastraszajacej) czesci przypadkow - 20-40%
(bedacej juz patologia srodowiska zawodowego, a nie marginesem pomijalnym) lekarze nie dorastaja do wykonywania tak odpowiedzialnego zawodu (przyczyny sa rozliczne - zalezne NIE TYLKO od nich samych, ale w wiekszosci - owszem - od nich samych, od ich poziomu humanizmu, od ich morale, etc.) (norma byloby maks. 1 do 5 % takich czarnych owiec w srodowisku zawodowym, ale Izbom Lekarskim i nie tylko nie zalezy na oczyszczeniu srodowiska z niekompetentnych i nieetycznych i zmniejszeniu tego procentu z 20-40 do 1-5) ale przezciez NTG Zacytuję mojego łacinnika: "Ja na zajęciach siedzę w twardym krześle, bo mam twarde życie. Jak pytam przyszłych lekarzy to sadzam ich na miękkich krzesłach, by się przyzwyczajali do wygód" "Prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż lekarz przez bramy niebieskie." "Lekarze ratują ludzi, którzy potem i tak umrą. Ja ratuję "Eneidę", by nie uległa zapomnieniu" "Ja nie uczę łaciny. Ja uczę lakarzy grzeczności dla pacjentów" "Mnie żaden lekarz w Szczecinie nie lubi, bo ja ich wszystkich uczyłem" nie wyjezdzaj z ta ortografia, bo w szybkim pisaniu zawsze moze sie
zdarzyc literowka, zreszta widzisz, ze np. z zalozenia, z premedytacja, nie
stosuje raczej w postach / mailach polskich znakow
zreszta ortogtrafia to tez NTG Radzę zajść do useneta. podyskutowac?
z anarcholami, antyglobalistami i lewakami, Che, nie rozmawiam... Hasta la victoria siempre senior ant. Radzę zaatakować pmt 14.6.w 74. rocznicę urodzin Ernesto Guevary zwanego jako "Che". -- ----------------------- Autor nie ponosi odpowiedzialności za umieszczone przez siebie treści. |
| Kajetan Szmuciński
|
Posted: 8 Maj 2002 18:51:47 Witam!
mam lekarzy wsrod przyjaciol i w rodzinie To beznadziejny argument - mało kto ich nie ma. Ja jeśli się dobrze ożenię to będę miał drugiego lekarza w rodzinie. Ale jeszcze nie mam żadnego. potrafia szczerze rozmawiac o brudach i niedoskonalosciach
etyczno-kompetencyjnych swojego srodowiska O tym nie trzeba rozmawiać wśród rodziny i znajomych - o niekompetencji lekarza wypowiada się na wniosek prokuratury sąd, jak zresztą wszędzie. Wietrzysz lekarską mafię... To jest mania prześladowcza. Niech kolega ant udowoni swemu znajomemu lekarzowi brak kompetencji. u nas niestety w ogromnej (zastraszajacej) czesci przypadkow - 20-40% (bedacej juz patologia srodowiska zawodowego, a nie marginesem pomijalnym) lekarze nie dorastaja do wykonywania tak odpowiedzialnego zawodu
Po pierwsze, to oszczerstwo. Po drugie, skąd masz takie dane (20 - 40%, to wychodzi średnio 30%)? Czyli spośród trzech medyków (na róznym etapie szkolenia) piszących na tę grupę, jeden z nas jest patologią? Miło mi to słyszeć. Tylko teraz trzeba wiedzieć gdzie czai się patologia. W Szczecinie? W Poznaniu? W Łodzi? podyskutowac?
z anarcholami, antyglobalistami i lewakami, Che, nie rozmawiam... Współczuję Tobie ciasnoty umysłowej, którą demonstrujesz nam wszystkim, wrzucając wyżej wymienione grupy społeczne do jednego worka. Gdyby Twoja wiedza ogólna była ciut szersza, wiedziałbyś, że Człowiek, od którego zaczerpnąłem swój pseudonim, był przede wszystkim lekarzem, w dodatku już od dziecka ciężko chorym (astma przed erą leków bronchodylatacyjnych). Mnie
tego uczyli w podstawówce. A ja dowiedziałem się akurat o tym z książek w czasie rozwijania swoich zainteresowań. Po za tym czasem też używam nicku "Che Guevara" m .in. w ankiecie odjazdowej na stronie Bahn w Polsce. -- ----------------------- Autor nie ponosi odpowiedzialności za umieszczone przez siebie treści. |
| Kajetan Szmuciński
|
Posted: 8 Maj 2002 18:53:55 ale to jest czasem w innych
przypadkach. Ja takie spotkanie z tramwajem miałem rok temu. Ja na szczescie jeszcze nie mialem zadnego...! Ciesz się. Ręka mnie bolała jak cholera, a w dodatku siniaki na nogach i obtarcia. Winny jest pieszy. Ale motorniczy ma balast moralny na sumieniu.
No niestety... Ale taka praca! A po jakims czasie powinno mu "przejsc". No chyba, ze ma bardzo slaba psychike.
Ale żawsze będzie pamiętał wóz 610 i przystanek "Rayskiego". -- ----------------------- Autor nie ponosi odpowiedzialności za umieszczone przez siebie treści. |
| Kajetan Szmuciński
|
Posted: 8 Maj 2002 18:58:06 Ok. 12:10 na przystanku Rayskiego wagon 102Na 610 jadący w kierunku
Pomorzan potrącił kobietę ze skutkiem śmiertelnym. tramwaje jadące w kierunku
centrum uformowały kolejkę, aż do przystanku Odzieżowa. Natomiast dzięki mojej
matce, która znajdowała się w pobliżu wysłała mi SMSa z informacją o wypadku, gdzie czym prędzej pośpieszyłem z powodu bliskości miejsca mojego pobytu a miejsca wypadku. Dzisiaj na uczelni miałem okazję rozmowy z kolegą, który właśnie znajdował się w tym tramwaju w czasie owego feralnego wypadku. Stwierdził, że tramwaj hamował normalnie, jakby wjeżdżał na przystanek. Motorniczy normalnie otworzył drzwi, a ludzie na przystanku byli przerażeni, mówiąc cały czas, że pod tramwajem jest człowiek. Trochę się pokręcił i odszedł, gdyż miał za "dużo emocji za sobą" oddalił się. -- ----------------------- Autor nie ponosi odpowiedzialności za umieszczone przez siebie treści. |
| << 1 ... 9 . 10 . 11 . 12 . 13 . 14 . 15 . 16 . 17 . 18 . 19 ... 34 . 35 . >> |